przejdź do treści

Polsko-Czeska Wiosna Literatury w Sieci | Leszek Engelking o roli tłumacza literatury

Tłumacz jest także twórcą własnej kultury
Kiedy mówimy o literaturze, myślimy o pisarzach i autorach dzieł, które czytamy, zapominając często, że jej twórcami są również jej tłumacze. Bez nich bylibyśmy zamknięci w getcie własnego języka i własnego kręgu kulturowego. Dzięki nim literatura krąży i się rozwija, oddziałuje poza granicami, inspiruje nie tylko czytelników, ale też samych autorów. Tłumacze są – jak mówi Leszek Engelking – znakomity i nagradzany tłumacz wielu literatur, „twórcami własnej kultury”.

O tłumaczeniu literatury i kultury, o tym, jak Polacy widzą Czechów a Czesi Polaków i czy Czesi to rzeczywiście „Pepiki”, o języku, który kształtuje nasz sposób widzenia świata – rozmawialiśmy 24 maja 2019 roku podczas 10. Warszawskich Targów Książki. Spotkanie to, na którym tłumacze literatury czeskiej mówili o swoim spojrzeniu na czeską literaturę , kulturę i historię, odbyło się w ramach 2. edycji Polsko-Czeskiej Wiosny Literatury 2019. Nieprzypadkowo przywołujemy je właśnie dzisiaj – 21 maja 2020 roku, gdyż właśnie dzisiaj miały rozpocząć się 11. Warszawskie Targi Książki a ich Gościem Honorowym miały być Czechy. Potraktujmy tę interesującą wypowiedź Leszka Engelkinga jako przypomnienie poprzedniej edycji naszego festiwalu i zarazem 10. Warszawskich Targów Książki. Niech będzie to także zapowiedź roku 2021 i przyszłorocznych targów z polską i czeską literaturą w roli głównej, które – w co głęboko wierzymy, znowu w maju odbędą się w Warszawie.

Elżbieta Szymańska, kuratorka projektu

Rola tłumacza literatury

wypowiedź Leszka Engelkinga – poety, tłumacza, nowelisty i krytyka literackiego, nagrana podczas panelu dyskusyjnego pt. Czechy (wy)tłumaczone. Czy Czesi to rzeczywiście „Pepicy”? z udziałem tłumaczy literatury czeskiej, w dniu 24 maja 2019, podczas 10. Warszawskich Targów Książki

Rola tłumacza jest wieloraka. Przede wszystkim tłumacz umożliwia czytelnikowi swojego języka poznanie dzieł, często arcydzieł, literatury w innych językach, literatury cudzej. Zdarza się, że te dzieła są zupełnie inne niż to, co czytelnik ma w swojej literaturze. Właściwie można powiedzieć, że każde dzieło, zwłaszcza dzieło wybitne, tłumaczone na język obcy, jest czymś uzupełniającym własną literaturę. Dlatego, że nie mamy tego dzieła. Skoro trzeba je było przełożyć, to nie mieliśmy tego dzieła i oto przekład uzupełnił jakiś brak. Są braki wyjątkowo rażące, takie, które jak najszybciej trzeba właśnie zapełnić – braki we własnej literaturze. Tłumacz jest także twórcą własnej kultury, i to jednym z najważniejszych twórców. Już się pojawiają na świecie historie literatur z punktu widzenia literatury tłumaczonej. I myślę, że to bardzo dobrze. Tutaj, oczywiście, powstaje sprawa kanonu – czy kanonem jest to, co w danej literaturze, na przykład literaturze czeskiej, jest przez samych Czechów, czy ludzi innych narodowości, uważane za własny kanon. Niekoniecznie. Tutaj, o czym mówi znakomity translator Jerzy Jarniewicz, ważniejsze jest to, żeby uzupełnić tę rażącą lukę, czyli coś, czego w literaturze własnego języka tłumacz nie znajduje. To dotyczy wszystkich literatur. Oczywiście tłumacz ma tę pewną misję uzupełniania braków we własnej literaturze, ale te misje też są różne. W przypadku literatury języka angielskiego, tłumacz może liczyć, ze względu na liczebność ludności mówiącej w tym języku, na to, że jeżeli on tego nie przełoży, tej luki nie uzupełni, to zrobi to kto inny. W wypadku literatur mniejszych narodów, jak na przykład literatura czeska, czy w jeszcze większym stopniu słowacka, tak nie jest. Właściwie tłumacz może sobie powiedzieć – „jak nie ja, to nikt”.
I wobec tego ma wręcz swego rodzaju obowiązek przełożenia danej książki.

Leszek Engelking

dr hab. Leszek Engelking
Urodzony 12 lutego 1955 w Bytomiu. Poeta, nowelista, tłumacz, literaturoznawca i krytyk literacki. Leszek Engelking tłumaczy poezję i prozę z wielu języków, m.in. angielskiego, rosyjskiego, hiszpańskiego, ukraińskiego i białoruskiego. Głównie zajmuje się jednak literaturą czeską i słowacką. Absolwent filologii polskiej (specjalizacja filmoznawcza) na Uniwersytecie Warszawskim. W latach 1984 do 1995 redaktor w „Literaturze na Świecie”, następnie wykładowca na Uniwersytecie Warszawskim, Uniwersytecie Františka Palackiego (Ołomuniec) i na Uniwersytecie Łódzkim. Laureat nagrody Stowarzyszenia Tłumaczy Polskich, czeskiej nagrody Premia Bohemia dla zagranicznego bohemisty oraz trzykrotnie nagrody „Literatury na Świecie”. W 2006 odznaczony medalem „Zasłużony dla Kultury Polskiej”. Członek Stowarzyszenia Pisarzy Polskich, PEN-Clubu, Societé Européenne de Culture oraz Stowarzyszenia Literackiego „Scriptus”. Mieszka w Brwinowie pod Warszawą.

Festiwal literacki Polsko-Czeska Wiosna Literatury, chociaż nie odbył się, jednak trwa! Przenieśliśmy go do sieci.

To będzie zapowiedź tego, co czeka nas jesienią, bo już wiemy, że Polsko-Czeska Wiosna Literatury zamieni się w Polsko-Czeską Jesień Literatury. W każdy czwartek zapraszam do oglądania, słuchania i czytania recenzji - co czwartek nowa książka, nowy pisarz, nowy tekst.

Elżbieta Szymańska, kuratorka projektu

Mazowiecki Instytut Kultury
realizacja: estinet.pl