Jan Gostyński “Nie-ludzie” – kompozycja przestrzenna w Strefie Elektro

Wyobraźnia pozwala mi złączyć to co fizyczne i namacalne z psychicznymi doznaniami płynącymi ze świata fantazji. Fot. Agnieszka Sztejerwald

Nie-ludzie – kompozycja przestrzenna Jana Gostyńskiego

Strefa Elektro, Mazowiecki Instytut Kultury
Dostępna do grudnia 2022 roku

Artysta

Jan Gostyński – ur.  w 1994 roku w Warszawie. W latach 2014-2019 studiował na Wydziale Rzeźby Akademii Sztuk Pięknych. W 2019 roku obronił dyplom pt.: „Nie-ludzie” w Pracowni prof. Adama Myjaka, aneks z rysunku u dr. hab. Małgorzaty Gurowskiej. Dyplom składał się z dziewięciu rzeźb oraz aneksu wykonanego w Pracowni Rysunku.

Wybrane wystawy: “Pocztówka z domu”, Galeria Salon Akademii (warszawa, 2021), “Bez początku. Bez końca” Galeria ARTZONE (Kraków, 2018), WIHAJSTER/ FREITEG/ SWALLOW, Galeria Salon Akademii (Warszawa, 2019), REFUGEES WELCOME w MSN (Warszawa, 2018), UNIWERSUM, Galeria PROM (Warszawa, 2020).

Uczestniczył w Konferencji Naukowo–Artystycznej NIE WOLNO (Harenda, 2016).

NIE-LUDZIE? Urzeczywistnić marzenie

We śnie często dochodzi do pomieszania światów, np. ludzkiego ze zwierzęcym. Wyobrażam sobie świat oparty na obrazach, zdarzeniach, relacjach międzyludzkich.

Marzę o sytuacjach, które ze złych przeradzają się w dobre i z dobrych w złe. To skrajne sytuacje, pokazują formy czyste. Każda forma jest kumulacją moich myśli i ich syntezą. Wyobraźnia pozwala mi złączyć to co fizyczne i namacalne z psychicznymi doznaniami płynącymi ze świata fantazji. Jest narzędziem pozwalającym przekraczać granice świata zmysłowego. Marzenie senne pozwala na wyjście z powszedniego automatyzmu wykonywanych czynności, aby wprowadzić w zupełnie inny świat.

Prowokuje do zmiany poglądu na otaczającą rzeczywistością oraz na własną pracę twórczą.

Każda forma jest kumulacją moich myśli i ich syntezą.

Marzę o sytuacjach, które ze złych przeradzają się w dobre i z dobrych w złe. Fot. Agnieszka Sztejerwald

Proces

Proces pracy nad rzeźbą obejmuje budowanie formy, następnie jej destrukcję, która pod wpływem emocji i narzuconej sobie dyscypliny prowadzi do rekonstrukcji. Narzucanie. Zdzieranie. Uspokajanie materii. Żeby coś stworzyć potrzeba to zniszczyć. Inaczej nie stanie się autentycznym aktem twórczym, tylko przetwarzaniem, po to właśnie niszczę pierwszą myśl. Cały proces zaczyna się dziać od początku. W pewnym momencie trzeba powiedzieć sobie dość. To samodoskonalenie. Doskonalenie formy.

Rysunek

Pierwszym kręgiem powstawania formy jest spontaniczny rysunek na papierze. Dotyczy konkretnego zdarzenia, emocji, marzenia, snu. Rysuję kolejne. Sprawdzam różne możliwości. Upewniam się. Przewiduję. Planuję. W pierwszej fazie powstaje szkielet, konstrukcja. Coś co udźwignie materię. KRĘGOSŁUP. Od niego zależy cała dynamika, często moment krytyczny formy.

Rysunek – od niego zależy cała dynamika formy. Fot. Jan Gostyński

Walka z formą i materią

Szkic przeobraził się w konstrukcję, w prawdziwy szkielet. W tym momencie poszukuję masy, zwizualizowania materii, czegoś rzeczywistego, organicznego i biologicznego. Zależy mi na tym aby była żywa, wyciągnięta ze snu, z innej rzeczywistości. Na drodze eksperymentu poszukuję nieznanej formy. Przy użyciu piany poliuretanowej i gipsu formuję. Z początku płynna substancja w momencie zetknięcia się z powietrzem staje się nie do opanowania. Rozrasta się. Pęcznieje. Pochłania. Skleja. Bulgocze. Truje. Uśmierca.

Szkic przeobraził się w konstrukcję. Fot. Jan Gostyński

Nie-trwałość materii. Wykonanie odlewu

Życie. Śmierć. Przemijanie. Nie–trwałość materii. Pojawia się potrzeba przedłużenia żywotności form. Rzeźby wykonane w niezwykle kruchym materiale tj. gipsie i pianie poliuretanowej należy zastąpić odpornym na działanie warunków zewnętrznych metalem, w tym przypadku aluminium. Aby jak najwierniej oddać strukturę oraz organiczny charakter rzeźb stosuje się skomplikowaną metodę odlewniczą, zwaną metodą: wosku traconego.

Rzeźby wykonano w niezwykle kruchym materiale tj. gipsie i pianie poliuretanowej. Fot. Agnieszka Sztejerwald

Silikonowy kokon

Proces odlewania rozpoczyna się od zdjęcia z oryginalnej, pierwotnej formy gipsowej wzoru negatywu rzeźby przy pomocy elastycznego silikonu. Czynność ta wymaga dokładności i staranności. Płynnym silikonem pokrywa się ręcznie całą powierzchnię, miejscami dokonując koniecznych umocnień przy pomocy gazy.

Płynnym silikonem pokrywa się ręcznie całą powierzchnię. Fot. Agnieszka Sztejerwald

Tworzenie matek żywicznych

Silikon, ze względu na dużą elastyczność, po zdjęciu może ulegać znacznym przekształceniom. Ta niekorzystna właściwość silikonu ma wpływ na dokładność odwzorowania oryginalnej formy. Aby tego uniknąć tworzy się dodatkowe umocnienie; materiałem wykorzystywanym w tym celu może być gips lub szklana mata w połączeniu z żywicą.

Silikon wymaga wzmocnienia gipsem lub matą szklaną połączoną z żywicą. Fot. Agnieszka Sztejerwald

Negatyw

W wyniku rozcięcia matek i silikonu otrzymujemy negatyw rzeźby w formie wielu części, kompozycji puzzli. Niektóre z puzzli/części będziemy ze sobą łączyć w celu wypełnienia ich wnętrza ciekłym woskiem.

Otrzymujemy fragmenty, które łączymy w negatyw rzeźby a potem wypełniamy ciekłym woskiem. Fot. Agnieszka Sztejerwald

Kontrola wosków

Płynnym woskiem dokładnie pokrywamy wszystkie silikonowe kawałki. To od dokładności wykonanych wosków zależy ostateczny kształt odlewu. Przy mocno fakturowej rzeźbie dodatkowo stosuje się umocnienie wykonane z juty i gęstego wosku. Dodatkowe umocnienie zmniejszy ryzyko większych ukruszeń wosku w trakcie wyjmowania go z form silikonowych.

Pokrywamy woskiem wszystkie silikonowe kawałki. Fot. Agnieszka Sztejerwald

Wypalenie form w piecu

Gotowe woski zasypuje się masą ceramiczną. Następnie wkłada do pieca i wypala. Wosk pod wpływem wysokiej temperatury wypływa z form ceramicznych, przygotowując miejsce pod docelowy materiał. Temperatura wypalania aluminium wynosi ok. 660ºC. Gotowe elementy metalu łączy się spawając.

Gotowe elementy metalu łączy się spawając. Fot. Agnieszka Sztejerwald

Ostateczna obróbka metalu i malowanie

Gotowe formy należy jeszcze oczyścić z niechcianych pozostałości po procesie odlewania. W tym celu odlewy poddaje się dodatkowym procesom: piaskowania, szlifowania i polerowania. Na koniec artysta sam dokonuje ostatecznej obróbki, poprawiając tam gdzie jest to konieczne fakturę, szlifując oraz malując rzeźby.

Na koniec artysta sam dokonuje ostatecznej obróbki. Fot. Agnieszka Sztejerwald

Montaż także wymaga osobistej opieki artysty 🙂 Fot. Agnieszka Sztejerwald

Kontakt

Także o wystawie Jana Gostyńskiego

Strefa Elektro to wieloletni projekt, którego celem jest stworzenie w Warszawie stałego miejsca integracji różnorodnych działań artystycznych, animacyjnych i edukacyjnych. Mazowiecki Instytut Kultury rozszerza w ten sposób ofertę kulturalną o nowoczesne formy aktywności artystycznej w przestrzeni publicznej. Promuje młodych artystów, a w Strefie Elektro stwarza im warunki do prezentacji własnej twórczości. | Koordynator projektu: Sławosz Balcerzak (MIK) s.balcerzak@mik.waw.pl tel. 22 586 42 19.

 

Mazowiecki Instytut Kultury

realizacja: estinet.pl