On-line | Joanna Mrozowska – Portret Artysty w Galerii Test

Najczęściej maluję zwyczajne miejsca, wprost przeniesione, zobaczone, uchwycone sytuacje, powszechnie uznawane za nieciekawe. Najważniejsze dla mnie jest uchwycić właściwy moment, nastrój miejsca, a najtrudniejsze to w jaki sposób to namalować.

obraz. uproszczony widok boku budynku z dwuspadowym dachem na ciemnoszarym tle

Joanna Mrozowska, Przy ulicy Mlecznej

Joanna Mrozowska – Portret Artysty Odsłona VII (I w 2021 roku)

Premiera filmu 27 stycznia 2021 r. (śr), godz. 19:00 na profilach Facebook/mik i  YouTube/mik.

Emisją siódmego już odcinka cyklu Portret Artysty, Galeria Test kontynuuje swój internetowy projekt rozpoczęty w maju zeszłego roku. Bohaterką pierwszego wywiadu i filmu tej serii w 2021 roku jest Joanna Mrozowska – malarka urodzona w Warszawie i z nią związana, absolwentka warszawskiej ASP. Artystka uchyli nam drzwi do swojej pracowni, gdzie powstają dzieła, które choć inspirowane otaczającymi nas domami, fragmentami miejskiej architektury, drzewami, samochodami – nie są jednak obrazami realistycznymi. Autorka bardzo indywidualnie podchodzi do tematu. Przekształca, „upraszcza” rzeczywistość, w sobie właściwy sposób…

Artystka o sobie

Urodziłam się w 1976 roku w Warszawie. Warszawa to moje miejsce, tu mieszkam, i mam pracownię.

W latach 1991–1996 uczęszczałam do Państwowego Liceum Sztuk Plastycznych im. Wojciecha Gersona w Warszawie (kierunek Wystawiennictwo). Od 1996 do 1997 r. pracowałam w Pałacu Młodzieży.

Studiowałam na Wydziale Malarstwa Akademii Sztuk Pięknych w Warszawie (1999–2004), dodatkowo kształciłam się w Studium Pedagogicznym w tejże uczelni (2001–2002). W 2004 r. uzyskałam dyplom z Malarstwa pod kierunkiem prof. Mariana Czapli za cykl obrazów pt. „Miasto”, za który otrzymałam Nagrodę DYPLOM 2004 ufundowaną przez Wojewodę Mazowieckiego z inicjatywy prof. Józefa Szajny i Galerii Studio za poszukiwanie nowej formy wypowiedzi artystycznej. Aneks do dyplomu realizowałam w Pracowni Technologii i Technik Malarstwa Ściennego pod kierunkiem prof. Edwarda Tarkowskiego. Tematem aneksu była realizacja ołtarza „Przemienienie Pańskie” w Kościele dolnym Matki Bożej Wspomożycielki Wiernych w Warszawie – praca została wykonana w technice mozaiki (realizacja wspólna). Teoretyczną pracę dyplomową pt. „Mój Profesor” napisałam pod kierunkiem dr. Piotra Szuberta.

Od 2005 roku jestem członkiem Okręgu Warszawskiego Związku Polskich Artystów Plastyków. W OW ZPAP pełniłam następujące funkcje: sekretarza w Komisji Socjalnej (2006–2013), przewodniczącej Sekcji Malarstwa (2010–2014) i wiceprezesa do spraw artystycznych (2015–2019).

Od 2015 r. byłam słuchaczką niestacjonarnych studiów doktorskich w warszawskiej ASP pod opieką artystyczną prof. Andrzeja Rysińskiego. W 2019 r. otrzymałam tytuł doktora sztuki w dziedzinie sztuki w dyscyplinie sztuki plastyczne i konserwacja dzieł sztuki nadany uchwałą Rady Wydziału Malarstwa ASP w Warszawie.

Mam na swoim koncie 12 wystaw indywidualnych i brałam udział w kilkudziesięciu wystawach zbiorowych.

Fragment wywiadu

W dzieciństwie bardzo lubiłam rysować i malować, to nic nadzwyczajnego, większość dzieci jak dostaje coś do rysowania to chętnie rysuje. Pierwszy raz zobaczyłam artystę jak miałam może 10 lat. To był przypadek. Rodzice zapisali mnie na zajęcia z malarstwa do domu kultury na Muranowie i tam uczyłam się malować. Na jednym z plenerów malarskich organizowanych przez MDK Muranów poznałam Władysława Hasiora, który osobiście pokazał mi swoje prace. To spotkanie wywarło na mnie duże wrażenie, zwłaszcza używane przez niego niepotrzebne przedmioty, którym nadawał nowe znaczenie.

Moją inspiracją już od dłuższego czasu jest moje najbliższe otoczenie. Mieszkam na Zaciszu, w dzielnicy domków jednorodzinnych i maluję te domy. Maluję je tak, jaki widzę i czuję. Zacisze nie jest ani ładne, ani brzydkie – to zwykła dzielnica jakich wiele w Warszawie. Na Zaciszu można zobaczyć różne budynki, takie połączenie nowego i starego; chociaż to stare jest zniszczone i zaniedbane to nadal dla mnie ma swój klimat. W bryłach tych bieda domów zauważam pospolite piękno, które zwykle mnie wzrusza. Zwyczajne domy, garaże blaszaki, bramy, czasem na moich obrazach stają się znakami. Myślę, że te „zaciszańskie” domy stały się znakiem rozpoznawczym moich obrazów. Wiele z namalowanych przeze mnie domów istnieje, choć Zacisze się zmienia. Domy, które maluję są zapisem zmian, które zachodzą na Zaciszu i stanowią osobiste archiwum bliskich mi miejsc.

Idea to potężne słowo, dla mnie wciąż trudne do uchwycenia i zrealizowania. Bardzo trudno jest przelać wrażenie, które tkwi w naszej pamięci na powierzchnię płótna, która jest materialna. Nie zawsze się to udaje. Ale jeśli uda się je przenieść używając właściwych środków malarskich, to wówczas jest ogromna satysfakcja.

(…) Jeśli już coś wypatrzę, coś mnie zachwyci, robię szkice, zdjęcia, notatki. Czasami zaczynam od tytułu obrazu, innym razem od koloru tła, w ogóle od ustawienia płaszczyzn koloru, w ten sposób buduję pewien nastrój, który pamiętam i chciałabym odtworzyć. (…) Czasem pomysł na obraz powstaje z powodu jakiegoś wydarzenia, które ma miejsce na świecie. Takim impulsem do namalowania kilkunastu obrazów była wojna na Ukrainie. Jednak najczęściej maluję zwyczajne miejsca, wprost przeniesione, zobaczone, uchwycone sytuacje, powszechnie uznawane za nieciekawe. Najważniejsze dla mnie jest uchwycić właściwy moment, nastrój miejsca, a najtrudniejsze to w jaki sposób to namalować.

Na moich obrazach zarówno miejsce jak i czas są dość wyraźne, maluję domy, które istnieją. Zawsze potrzebuję odniesienia do rzeczywistości. Dlatego maluję najbliższe otoczenie i konkretne sytuacje zobaczone przeze mnie. Jednak na moich obrazach nie zawsze rzeczywistość jest pokazana dosłownie, w całości. Podczas pracy nad obrazem domy stają się znakami, piktogramami, które nabierają nowego znaczenia. Nie staram się za dużo opowiadać na jednym obrazie – stąd moje obrazy mogą sprawiać wrażenie fragmentarycznych.

… Ciągły pośpiech, brak czasu na refleksję. Nie jest łatwo. Informacje, które torpedują nas każdego dnia, że czasem trudno jest się wyłączyć z tego wszystkiego, spojrzeć z dystansem, właściwie ocenić…

Są miliony powodów i przeszkód jakie musi przezwyciężyć malarz. Nigdy nie był to łatwy zawód. Najtrudniejszy do pokonania jest umykający czas i trzeba mieć w sobie dużo determinacji, żeby malować.

Wszystko co dzieje się wokół mnie wpływa na to co pojawia się na moich obrazach. Być może to poczucie zamknięcia, izolacji tkwiło we mnie już wcześniej…

Materiały do pobrania: Biuro Prasowe

obraz. uproszczony wizerunek rośliny i krat w oknie

Joanna Mrozowska, Krzak i dom

obraz. brązowy budynek na ciemnoniebieskim tle

Joanna Mrozowska, Dom na Wygnance II

plansza z dwoma plakatami. uproszczony rysunek trzech budynków na czerwonym tle oraz plakat cyklu portret artysty - napis i czarna rama

Mazowiecki Instytut Kultury

realizacja: estinet.pl