przejdź do treści

Do 26 października, Warszawa | Wojciech Druszcz „Portret intymny. Wystawa jubileuszowa”, Galeria Test

magdalena Abakanowicz wśród swoich rzeźb fot wojciech druszcz

Wojciech Druszcz. Portret intymny. Wystawa jubileuszowa

28 września – 26 października | Galeria Test
Wernisaż: 27 września 2017 r. (Śr) 19:00

Portret intymny to jubileuszowa wystawa prac cenionego fotoreportera i fotografika Wojciecha Druszcza. Retrospektywa prac powstałych w ciągu pół wieku jego pracy w najpoważniejszych tytułach prasy krajowej i zagranicznej.

Zdjęcia pokazujące życie codzienne w PRL, robione dla tygodników „Kultura” i „Literatura”. Są to migawki z okresu przemian ustrojowych w republikach ZSRR fotografowanych dla Agence France Presse, fragmenty reportaży dla „Magazynu Gazety Wyborczej”, a potem „Polityki”, są fotosy z planów filmowych i telewizyjnych. Wystawa jest kolażem różnych gatunków fotografii, w których dominującym motywem jest portret sytuacyjny. Zdjęcia łączy ze sobą historia 50-letniej aktywności zawodowej artysty.

Marek Wojciech Druszcz zawodowo zajmuje się fotografią od 1966 roku, kiedy to podjął pracę jako asystent fotoreportera w Centralnej Agencji Fotograficznej. W latach 70. pracował jako fotoreporter w dzienniku „Głos Pracy”, potem w tygodnikach „Sportowiec”, „Literatura” i „Kultura” oraz w miesięczniku „Magazyn Rodzinny”, gdzie był również kierownikiem działu. Od połowy lat 90. był fotokorespondentem w AFP. Od 1992 r. pracował w „Magazynie Gazety Wyborczej”, następnie od 1997 r. w dzienniku „Rzeczpospolita”, a potem w tygodniku „Polityka”.

Wojciech Druszcz brał udział w wielu wystawach indywidualnych i zbiorowych w Polsce i za granicą, m.in. we Francji, Holandii, Szwecji, USA. Jest laureatem licznych nagród i wyróżnień w ogólnopolskich i międzynarodowych konkursach. Jest członkiem Związku Artystów Fotografików, członkiem władz Stowarzyszenia Autorów ZAiKS i Klubu Fotografii Prasowej Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich.

Piotr Sarzyński napisał:

Wydaje się, że w fotografii portretowej wymyślono już wszystko. Gdzie więc znaleźć własną, oryginalną drogę? Zawsze istnieje pokusa, by «uciekać do przodu», by się wyróżnić, by szukać nowych, choćby eksperymentalnych rozwiązań formalnych, szokować, zaskakiwać, epatować. By stać się portrecistą arcysymbolistycznym, superpsychologicznym, hiperekspresyjnym itd. itp. Cykle Mature czy Royal blood Erwina Olafa są najlepszym przykładem, jak zaskakiwać widza. Ale też popularna stała się w ostatnich latach metoda odwrotna: beznamiętnego utrwalania, fotografowania modeli tak, jak towarów do wysyłkowego katalogu: bez emocji, w możliwie najbardziej codziennych i nic nieznaczących pozach, z obojętnymi minami. Osobliwie pojęty naturalizm, w którym trywialność i brak właściwości urastają do rangi wartości nadrzędnych. Jak w pracach Rineke Dijkstry czy Thomasa Ruffa. Gdzie w tym bogactwie „pomysłów na portret” umieścić prace Wojciecha Druszcza? Gdzieś pomiędzy. Jego wrażliwość i temperament nie pozwalają mu na apologetykę banału. Z kolei jego artystyczna kultura powstrzymuje przed nadmierną ingerencją w rzeczywistość i kondycję modela. (…) Odcinając się od skrajności, dystansując od mód i efekciarstwa, Druszcz dobrowolnie skazał się na drogę, na pewno trudniejszą, za to wiarygodną: pełnego pokory szukania prawdy w okamgnieniu. Po prostu cierpliwie czeka, by uruchomić spust migawki w tym jedynym, króciutkim momencie, gdy jego bohater na chwilę zrzuca maskę (maski) zakładaną na użytek publiczny i pokazuje swoją prawdziwą twarz.(…)”

Wstęp wolny

plakat druszcz min

zaproszenie na wystawę

Galeria Test

GALERIA TEST działa pod auspicjami Mazowieckiego Instytutu Kultury | Warszawa, ul. Marszałkowska 34/50 | Czynna: wt., śr., pt., 11:00-17:00; czw., 11:00-19:00; sob., 11:00-15:00, www.galeriatest.pl 

Mazowiecki Instytut Kultury
realizacja: estinet.pl